ILUMINACI - MASONERIA - ROK 2018

Rothschild a bitwa pod Waterloo

Bankierska rodzina Rothschildów odegrała ogromną rolę w kształtowaniu polityki europejskiej XVIII i XIX wieku. Nathan Rothschild, jeden z pięciu synów założyciela banku, Mayera Amschela Rothschilda, stał się przed 1815 rokiem najpotężniejszym bankierem w Anglii. Rothschildowie rozwinęli bliską perfekcji siatkę szpiegowską i doskonały system kurierski obejmujące całą Europę, które swej skuteczności dowiodły przede wszystkim w czasach wojen napoleońskich. Pracujący dla Rothschildów agenci znajdowali się w strategicznie najważniejszych stolicach i ośrodkach handlowych. Des Griffin wyjaśniał: Powozy Rothschildów poruszały się po gościńcach, ich statki pływały po kanale La Manche, ich agenci bezszelestnie przemykali się ulicami miast. Transportowano złoto, papiery wartościowe, listy i wia­domości. Ich unikalny system szpiegowski rozpoczął się, kiedy bracia zaczęli wysyłać wiadomości do siebie nawzajem poprzez sieć kurierów. Stworzyli dalekosiężną, skuteczną i błyskawiczną sieć szpiegowską na owe czasy. Jej oszałamiająca szybkość i skuteczność dała Rothschildom przewagę we wszystkich kontaktach na szczeblu międzynarodowym.

 

bitwa pod waterloo

Od bitwy pod Waterloo zależała przyszłość kontynentu europejskiego. Jeśli Napoleon wyszedł by zwycięsko z tej bitwy, Francja stałaby się niekwestionowanym mocarstwem na europejskim froncie i byłaby w stanie znacząco zwiększyć swoją strefę wpływów kosztem Anglii. Późnym popołudniem 15 czerwca 1815, przedstawiciel Rothschilda na pokładzie specjalnie wyczarterowanej łodzi przybył przez kanał w pośpiechu na angielskie wybrzeże. W jego posiadaniu było tajne sprawozdania, tajnych agentów Rothschilda, na temat najbliższych kluczowych bitew. Te dane wywiadowcze mogły okazać się niezbędne do Natana w podejmowaniu pewnych istotnych decyzji.

 

Syn Mayera Amschela, Nathan Mayer Rothschild (1777-1836), wykorzystał gołębie pocztowe w celu szybkiego, jak na ówczesne czasy, przekazu informacji. Przed decydującą bitwą pod Waterloo (18 czerwca 1815) wysłał tam obserwatora z gołębiem z Londynu, gwarantując sobie wiedzę o wyniku tej bitwy na trzy dni wcześniej niż reszta inwestorów na giełdzie londyńskiej.

Przede wszystkim wiadomości - najświeższe tajne wiadomości, które miały wpływ na notowania na giełdzie, 20 czerwca 1815 roku Nathan Rothschild otrzymał od jednego ze swych agentów tajny raport o prze­biegu wojny. Wiedząc już o klęsce Napoleona, baron Rothschild w pośpiechu udał się do Londynu, gdzie przybył na giełdę gdzie panowała nerwowa atmosfera i spekulacje na temat wyniku bitwy pod Waterloo. Nathan zajął swoje zwykłe miejsce obok słynnego "Rothschild Filar". Bez znaku emocji, bez najmniejszej zmiany wyrazu twarzy, z  kamienną twarzą wydał uprzednio sygnał dla swoich agentów, którzy przebywali w pobliżu. Agenci Rothschilda natychmiast zaczęli sprzedaż akcji Consul. Kazał sprzedawać, sprzedawać i sprzedawać mimo , że co chwila wartość ich spadała. Sprzedał wszystkie akcje firmy Consul, co świadczyć miało o przegranej w wojnie. Lotem błyskawicy rozprzestrzeniała się plotka, że Rothschild wie! - Wellington przegrał pod Waterloo!

 

Większość akcjonariuszy frmy Consul wpadła w panikę - ogarnięci strachem przed bankructwem, zaczęli w panice sprzedawać posiadane akcje. Nastąpiła głęboka zapaść cen papierów wartościowych. Ludzie rzucili się sprzedawać swoje "bezwartościowe" akcje firmy Consul i zamieniać akcje papierowe na złoto i srebro w nadziei na zachowanie przynajmniej części swoich bogactw. Po upływie zaledwie kilku godzin, kiedy wartość akcji spadła dwudziestokrotnie kilkunastu agentów Rothschilda rozpoczęło skupowanie akcji za "psie pieniądze". Rothschild niebawem wykupił akcje za mały ułamek ich wartości. Niedługo też nadeszły informacje o z zwycięstwie Anglii nad Francuzami pod Waterloo. W ciągu kilku sekund akcje Consul wzrosły do ponad jego pierwotnej wartości, jak tylko znaczenie brytyjskiego zwycięstwa doszła do świadomości akcjonariuszy. W rezultacie Nathan Mayer Rothschild stał się najbogatszym człowiekiem w Londynie, mimo że w tym wypadku nie posługiwał się żadnymi manipulacjami w polityce monetarnej Anglii. Za swoje oszustwo Rorthschild nie został nigdy pociągnięty do odpowiedzialności.

 

Po owej druzgocącej klęsce Francuzom niełatwo było stanąć na nogi, zaciągnęli więc w 1817 roku znaczący kredyt w cieszącym się zaufaniem francuskim banku Ouvrarda i londyńskim banku braci: Baring Brothers w Londynie. W tej roz­grywce Rothschildowie zostali całkowicie pominięci. Podobnie jak rok później, kiedy Francja potrzebowała ko­lejnego kredytu. W następnym roku rząd francuski w potrzebie innego kredytu w postaci obligacji wyemitowanych w 1817 roku z pomocą Ouvrard i Baring Brothers. Rothschildom było to oczywiście nie w smak i wszelkimi sposobami próbowali nakłonić rząd Francji do nawiązania współpracy - bezskutecznie! Francuscy arystokraci, dumni ze swojej elegancji i pochodzenia, widzieli w Rothschildach po prostu nowo­bogackich chłopów, którym należało wskazać właściwe im miejsce. Fakt, że Rothschildowie miał ogromne środki finansowe, mieszkali w domach najbardziej luksusowych i byli ubrani w najbardziej eleganckiej i drogie ubrania, nie zmieniał podejścia szlachty francuskiej do Rothschildów.

 

Ale oto 5 listopada 1818 roku wydarzyło się coś niespodziewanego. Po długotrwałym wzroście kursu obli­gacji rządu francuskiego nastąpiło nieoczekiwane załamanie. Na dworze Ludwika XVIII panowała napięta at­mosfera. Były jednak osoby, których gwałtowny spadek kursu akcji ogromnie ucieszył - bracia Karl i Jacob Rothschildowie, dzięki ogromnym rezerwom finansowym i licznym agentom, w październiku 1818 roku rozpoczęli wykupywanie obligacji rządowych wyemitowanych przez ich rywali - banki Ouvrarda i braci Baring, co spowodowało wzrost ich kursu. 5 listopada 1818 roku zasypali rynek europejski obligacjami, co spowodo­wało panikę na giełdzie.

 

Dzięki tak przeprowadzonej operacji uzyskali we Francji pozycję dominującą, stając się swoistą wyrocznią, nie tylko w kwestiach finansowych. Paryski bank Rothschildów po klęsce Francuzów znacznie zwiększył swój wpływ na decyzje rządu francu­skiego - podobna sytuacja miała miejsce w Anglii, gdzie Nathan Rothschild, dzięki uzależnieniu od siebie za­rządu Banku Anglii, wywierał bezpośredni wpływ na pracę parlamentu brytyjskiego.

 

Ten przykład uświadamia nam, jak brzemienne w skutki może być świadome zatajenie informacji - w tym wypadku dla giełdy, a przez to i dla prawidłowego funkcjonowania państwa...

 

Polityką monetarną w Wielkiej Brytanii zawiaduje bank centralny, podobnie jak w USA czyni to Federal Reserve System. Banki te są instytucjami prywatnymi i działają dla zysków właścicieli, nie podlegając kontroli rządu ani w Londynie, ani w Waszyngtonie. I przypomnę raz jeszcze, że banki w USA i Wielkiej Brytanii obowiązuje utrzymywanie jedynie "ułamkowych rezerw" w stosunku do zdeponowanych pieniędzy oraz sum udzielanych w pożyczkach ("fractional reserve banking"). A banki centralne kontrolują drukowanie banknotów swoich państw i tym samym mają wpływ na ilość pieniądza w obiegu.